Krasnobrodzki “Babiniec” na lubelskiej scenie

DSC 9124W dniach 6-8 kwietnia 2017 roku w Centrum Kultury w Lublinie odbyła się 39. edycja Sceny Młodych, czyli przegląd młodzieżowych teatrów i kabaretów „Młody Teatr”.

W ramach przeglądu można było zobaczyć spektakle teatralne i programy kabaretowe w wykonaniu zespołów młodzieżowego ruchu amatorskiego z instytucji kultury, placówek oświatowych i wychowawczych z Lublina i województwa lubelskiego.

Przez trzy dni przesłuchań odbyły się 24 prezentacje sceniczne, które miały bardzo zróżnicowany repertuar. Była klasyka, literatura współczesna oraz realizacje autorskie, które w tym roku zdecydowanie dominowały.

W tegorocznym Jury zasiadali: Tomasz Bielawiec – aktor teatralny i filmowy, wieloletni juror, od 1999 roku aktor Teatru Osterwy w Lublinie, Przemysław Buksiński – aktor, konferansjer, pedagog, wykładowca, animator kultury, trener technik teatralnych, twórca grupy „No Potatoes” i Grzegorz Józefczuk – dziennikarz, krytyk teatralny, Dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu, redaktor wydawnictw kulturalnych.

            Miło nam poinformować, że wśród próbujących swoich sił na dużej scenie znalazło się również kółko teatralne działające w Krasnobrodzkim Domu Kultury, które niedawno przyjęło nazwę „Babiniec”.

Początkowo grupa z racji na młody wiek jej członków miała wystąpić poza konkursem, jednak finalnie okazało się, że przygotowana inscenizacja pt. O królewnie, piekarczyku i pieczeniu chleba” według scenariusza Wioletty Piaseckiej, została doceniona przez jurorów i „Babiniec” został wyróżniony!:) To jednak nie był jedyny powód do radości, bo oprócz wyróżnienia zespołowego oceniający przyznali także wyróżnienie indywidualne dla Gabrieli Szpyry – jednej z najstarszych stażem uczestniczek zajęć prowadzonych w KDK.

            Wyjazd do Lublina był niejako próbą i sprawdzianem dla młodych aktorów, którzy już od wielu lat prezentują się przed krasnobrodzką publicznością.

Jak widać duża, lubelska scena ich nie przeraziła, tylko zmobilizowała do występu, który został zauważony i stał się wspaniałym debiutem poza Krasnobrodem.

Jeszcze raz gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

            Warto w tym miejscu dodać, że po występie opiekun grupy i trzyosobowa delegacja miała możliwość rozmowy z jurorami, którzy na gorąco ocenili występ, udzielając bezcennych rad i wskazówek, które na pewno zostaną wykorzystane już w kolejnym przedstawieniu. Spotkanie i możliwość rozmowy z profesjonalistami była dodatkową nagrodą, która na pewno będzie owocować w przyszłej pracy twórczej.

            W skład grupy „Babiniec” wchodzą: Karolina Smoluch, Gabriela Szpyra, Marta Szykuła, Kinga Pasieczna, Weronika Roczkowska, Maria i Julia Piechowiak oraz Dominika i Kamila Kowal. A tak młode aktorki wspominają swój wyjazd do Centrum Kultury w Lublinie.

                                                                                                                                 M.K.

Podróż minęła w luźnej i miłej atmosferze. Kiedy dotarliśmy na miejsce i w chwili, gdy zobaczyliśmy scenę i miejsca dla widowni, zaparło mi dech w piersiach. Z początku nie byłam przekonana co do wyglądu sceny ale później mi się spodobało. Kiedy weszłyśmy do naszej garderoby i to co w tamtej chwili przyszło mi na myśl, to tylko słowo „WOW”. Garderoba była cudowna. Wszyscy się stresowali przed występem a ja jakoś byłam spokojna. Wiedziałam, że jury będzie nas oceniać i że jest to nowa scena, nowa sytuacja dla nas jednak starałam zachowywać się tak, jakby to był kolejny zwykły występ. Grało mi się bardzo dobrze, tak że w pewnej chwili poczułam się tak jakbym naprawdę żyła w czasach paryskiej mody w Polsce. Wcieliłam się w postać Bonifacego- prawej ręki króla lub jak t nazwali mnie jurorzy Majordomusa. Co do naszych oceniających, bardzo mi się podobało to, że nie zorientowali się, że grająca króla Kinga jest dziewczynką, dopóki nie ściągnęła peruki:)

po naszym występie oglądaliśmy przedstawienie, które naprawdę mi się podobało. Scenografia była z pudełek, 6 aktorek i ciekawie przedstawione scenki o problemach, które są obecne w naszym życiu. Oglądaliśmy tez teatr tańca, który pokazał historie Lublina. Piękne stroje i taniec a do tego elementy humorystyczne sprawiły, że przedstawienie zostało nagrodzone wielkimi brawami.

Bardzo się cieszę, że nasze przedstawienie zostało wyróżnione. Jestem z nas dumna.

Babiniec górą!

                                                                                                          Gabrysia Szpyra

Ja, czyli Weronika Roczkowska bardzo ale to bardzo miło wspominam wyjazd do Lublina, ponieważ, tam bardzo fajnie spędziłam swój czas. Cieszę się, że mogłam tam być. Chociaż mieliśmy występować poza konkursem, to dostaliśmy wyróżnienie a moja koleżanka Gabrysia Szpyra zdobyła wyróżnienie indywidualne. Dlatego właśnie bardzo miło wspominam tę wycieczkę.

Dzięki naszej pani Marioli Kaweckiej, to wszystko się udało. Gdyby nie pani, z tego wyjazdu i z nas by nic nie było.

Weronika Roczkowska

Nasz sobotni wyjazd do Lublina był niesamowity!

Już w busie atmosfera była miła, zabawna, po prostu wyluzowana. Przyznaję, że ja i pani Mariola byłyśmy chyba najbardziej zdenerwowane. A może tylko ja…

Ale gdy już przekroczyłam próg centrum Kultury w Lublinie i gdy ujrzałam scenę, na której wystąpimy, no i te garderobę…Moje emocje sięgnęły zenitu. Miejsce stresu zajęła adrenalina i podekscytowanie. Przygotowania do występu dłużyły się i dłużyły….Gdy wreszcie spektakl się zaczął i po kolei , według roli, zaczęliśmy wychodzić na scenę, wszystkie uczucia stresu i zmartwienia, zniknęły. W moim odczuciu, ja zniknęłam… Zamiast Marty na scenie była królewna Zuzanna. Uwielbiam to uczucie, kiedy ja odchodzę i moje miejsce zajmuje postać, która gram. Aktorstwo, scena, kostiumy, teksty- uwielbiam to! To jedno z moich najukochańszych hobby! Jestem bardzo wdzięczna pani Marioli, że prowadzi kółko teatralne i uczy nas i często się denerwuje, bo bardzo chce, aby nam wychodziło. Ale gdyby nie KDK nie miałybyśmy gdzie przychodzić i za to też jestem bardzo wdzięczna. Bardzo się cieszę, że uczestniczę w zajęciach teatralnych, różnych warsztatach, a przede wszystkim, że moja „kariera” aktorska pięknie rozkwita dzięki naszemu ostatniemu wyjazdowi do Lublina. Dostałyśmy wyróżnienie! Jestem bardzo szczęśliwa i zadowolona z naszego wyjazdu!

Babiniec górą!

Marta Szykuła

Dnia 8 kwietnia 2017 r. byłam w Lublinie w teatrze z naszą grupa teatralną „Babiniec”. Moim zdaniem najfajniejsze było to, że nasza grupa mogła zdobyć nowe doświadczenie i coś zmieni. Oceniało nas trzech bardzo miłych jurorów. Dostałyśmy same pochwały! Było super!

Chciałabym jeszcze raz tego doświadczyć.

Julia Piechowiak

Z wyjazdu do Lublina podobało mi się moje wyjście na scenę i to, że na widowni siedzieli jurorzy.

Podobały mi się też inne występy a także przedstawienie naszej grupy.

Kamila Kowal

W sobotę 8 kwietnia 2017 roku byłam w Lublinie w teatrze z nasza grupą. Uważam, że występ po nas był fajny ale nasz był najfajniejszy.

Chciałabym jeszcze raz to powtórzyć, było extra!

                                                                                                                   Marysia Piechowiak

 

Na wycieczce do Lublina było bardzo fajnie. W autobusie była miła atmosfera, ale gdy do-tarliśmy na miejsce zaczęłam się trochę stresować. Ale i tak wszystko wyszło bardzo dobrze. Po przedstawieniu poszliśmy na super obiad, mówiąc super chodzi mi o to ,że był ogromny!

I teraz nie mówię o całym obiedzie tylko o kotlecie. Tak, on zajął mi cały talerz i przykrył inne dania, ale był bardzo dobry;) Potem w miłych warunkach wróciliśmy do Krasnobrodu.

 

Kinga Pasieczna

Dawno, dawno temu (nieprawda, bo ósmego kwietnia) nasze kółko teatralne pod wdzięczna nazwą „Babiniec” wystąpiło z przedstawieniem „ O królewnie, piekarczyku i pieczeniu chleba” na deskach Centrum Kultury w Lublinie.

Kiedy tam dotarliśmy, byłam mocno zaskoczona wyglądem Sali, w której miałyśmy występować, ponieważ bardzo różniła się od tej w KDK. Stanowiło to problem, gdyż w naszym przedstawieniu kilkukrotnie zasłaniana jest kurtyna, której w Lublinie nie było.

W ten sposób powstał mały galimatias wokół zmiany scenografii.

Jednak mimo to dzielnie wybrnęłyśmy z tej trudnej sytuacji. Pomimo drobnych pomyłek, które, przecież zdarzają się nawet najlepszym- nasza grupa zdobyła wyróżnienie!!! Jest to niezwykle zaskakujące, ponieważ mamy w zespole dziewczyny, które są bardzo młode, bo chodza do trzeciej klasy podstawówki i swoja przygodę z teatrem dopiero zaczynają (jednak mimo swojego wieku są mocna stroną tej ekipy).

Cały wyjazd był bardzo wesoły i pełen żartów, ale wszyscy poważnie podeszli do zadania, gdy trzeba było wyjść na scenę.

Myślę, że warto było tam pojechać. Był to świetny sprawdzian umiejętności ale i dyscypliny oraz odnajdywania się w nowej sytuacji. Pokazałyśmy , że w każdym zakątku Polski kryją się niezwykłe talenty, i że nie ważne czy jesteś z wielkiego miasta, czy mieszkasz na prowincji zawsze możesz wygrać – jeśli tylko spróbujesz!

A nasz wyjazd zakończył się bajkowym „ i żyli długo i szczęśliwie”…

Karolina Smoluch

Podczas naszego wyjazdu do Lublina było fajnie i ciekawie. Po naszym występie obejrzałam inne przedstawienia. Atmosfera tego dnia była bardzo miła.

Dominika Kowal

Poniżej udostępniamy link do protokołu z obrad Jury przeglądu teatrów młodzieżowych i kabaretów „Młody Teatr” Scena Młodych 2017 39. edycja 6-8 kwietnia 2017 r.

Galeria

http://ck.lublin.pl/wp-content/uploads/2017/04/2017-SM-MT-protokol.pdf

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *